7.3.15

In love #2

  Rozdział II

 -To ja już lecę. - rzekł Tymoteusz. - Miło, że uważasz mnie za frajera. Ty w sumie też Kamila. Nawet się nie sprzeciwiłaś.
-Ale…..-mimo woli nie mogła wykrztusić ani słowa.
Zanim zdążyła cokolwiek powiedzieć, chłopak już zniknął. Zaczęła obwiniać się za zaistniałą sytuację. Czemu go nie pohamowała? Dlaczego nie sprzeciwiła się słowom przyjaciółki. To było już za wiele. Miała taką szansę, a ją zaprzepaściła. Uświadomiła sobie, jak zakochała się w młodzieńcu. Naprawdę ją to dziwiło, że jeden dzień, tak wpłynął na jej życie, że zmieniła stosunek do chłopaków. A może tylko do tego jedynego? Nie wierzyła, że spotka jeszcze kiedyś Tymka, to graniczyłoby z cudem. Była całkowicie zrezygnowana, miała ochotę uciec gdzieś, gdzie nikt jej nie znajdzie. Czuła takie negatywne emocje do przyjaciółki i ledwo powstrzymywała się od wybuchu gniewu.

-Kurka wodna! - krzyknęła. - Czemu tak się zachowałaś do Tymoteusza?
-Myślę, że to trochę na wyrost. Zwykły, przypadkowy chłopak. Wiem, że trochę przesadziłam, robiąc ci wstyd, ale co cię on obchodzi? Trudno. Sama często zwracałaś się w ten sposób do chłopaków, więc jaki znowu masz problem?
-Ty nic nie rozumiesz. - odparła Kamila. - To nie był zwykły, przypadkowy chłopak...Ach, szkoda gadać. I tak tego nie ogarniesz.
-Co? Może miłość od pierwszego wejrzenia? To dlatego znasz jego imię? - zakpiła Maja. - Przecież wiesz, że to tylko złudzenie!
-Mówiłam, że nie zrozumiesz! Ja wiem, że jesteśmy sobie przeznaczeni.
-Nie wiedziałam, że ty taka naiwna. - stwierdziła. - Trwaj sobie w tych żałosnych przekonaniach!
-Mam gdzieś taką przyjaciółkę! To koniec! Żegnaj!

Kamila pobiegła naprzód, nie zważając na żadne przeszkody, przez co przewróciła się kilka razy i zdarła sobie kolano. Nawet na to nie zważała, nie poczuła rany, choć była głęboka. Była za bardzo pochłonięta negatywnymi emocjami. Biegła tak pół godziny, aż się zmęczyła i usiadła naprzeciwko morza. Rozpłakała się, rozmyślając, co właściwie się stało. Straciła najlepszą przyjaciółkę, dowiedziała się, jaka ona tak naprawdę jest, ale także poznała miłość od pierwszego wejrzenia, którą wydawało się, że straciła już na zawsze. I to wszystko wydarzyło się w jedno zwykłe popołudnie! Ten dzień był najgorszym dniem w jej życiu, jak stwierdziła. Jak mogła stracić coś tak wielkiego jak miłość przez swoją przyjaciółkę i własną głupotę? To było nie do opisania, co ona czuła. Zanurzyła się w potok myśli, po czym zasnęła. Nawet nie wiedziała, kiedy tak naprawdę jej się zachciało spać.
Obudziła się w hotelowym łóżku. Pierwszą jej myślą, było gdzie ona właściwie się znajduje, bardzo ją to zdziwiło. Przetarła oczy i spostrzegła osobę śpiącą w sąsiednim legowisku. Podeszła powoli, nie robiąc hałasu, by nie obudzić tego kogoś. To, co zauważyła, bardzo ją zaskoczyło i przekraczało ludzkie pojęcie.


C.D.N.

Wszelkie prawa zastrzeżone bez uprzedniej mojej zgody (autora).

Nie wolno przede wszystkim kopiować.
Co sądzicie o opowiadaniu?
Jesteście ciekawi, co będzie dalej?
Może jakieś uwagi?
To dopiero początek!
Piszcie w komentarzach.










Źródła fotografii:
http://mamzdrowie.pl/zaburzenia-zachowania-w-fazie-rem/


11 komentarzy:

  1. Fajne. Domyślam się, kogo zobaczyła w sąsiednim legowisku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. :) Ale nie wiesz, jak zareaguje, czemu to się wydarzyło. :)
      Dzięki, żeś przeczytała.

      Usuń
    2. Hmm.. :) Ale nie wiesz, jak zareaguje, czemu to się wydarzyło. :)
      Dzięki, żeś przeczytała.

      Usuń
  2. Fajne,będę do Ciebie wpadac ;).
    Pozdrawiam i zapraszam na n/n
    mefistostable.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny superowy rozdział! Czekam na kolejne^^

    OdpowiedzUsuń
  4. No, całkiem ciekawy.
    Niezbyt podoba mi się jej tok myślenia. Przyjaciółka, z którą się tyle przyjaźniła, jest po prostu zaskoczona jej postępowaniem. Jest zdezorientowana i czuje się zdradzona. Poza tym, skąd miała wiedzieć, skoro owa dziewczyna nawet jej nic nie wyjaśniła? Bohaterka wystawiła długoletnią przyjaźń na próbę. Nawet nie zna tego chłopaka, a rzuciła wszystko, bo rzekomo "zakochała się od pierwszego wejrzenia". Coś takiego można stwierdzić po miesiącu, dwóch - takie coś nazywa się po prostu zauroczeniem. Uważa, że to ona jest taka pokrzywdzona, jakby cały świat kręcił się wokół niej.
    Obudziła się u Tymoteusza, co jest nieco niewytłumaczalne, jest też oczywiste. No ale cóż.
    Wątek rozwija się nieco powoli, ale nawet ciekawie. Trochę ciężko się czyta, zmieniłabym wygląd na jakiś jasny, przejrzysty, albo chociaż inne tło posta i większą czcionkę.
    Które to twoje opowiadanie?
    Dzięki za komentarz u mnie.
    sage-servant1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz od razu w szablonie postu czy np. normalnie, na kartce? Pytam z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę w Libre Office, bo mi Word nie działa i kopiuję tutaj :)

      Usuń

♡Dziękuję za każdy miły wpis i każdą obserwację.
♡To bardzo motywuje.
♡Zależy mi na prawdziwych czytelnikach, więc zaobserwuj, jeśli blog Ci się podoba i będziesz go odwiedzać, a nie, jeśli oczekujesz rewanżu.
♡Jeśli chcesz, żebym odwiedziła Twojego bloga, podlinkuj go.
♡Spam i obraźliwe komentarze nie będą tolerowane.

~ weryfikacja obrazkowa wyłączona!